Rekruter w profilu kandydata w biznesowych serwisach społecznych szuka głównie informacji o doświadczeniu. Zazwyczaj nie wierzy w zamieszczone referencje, a notki obok nazwiska (szukam pracy, kocham życie) uważa za nieprofesjonalne – wynika z badań serwisu Profeo.pl.
Liczy się jakość informacji, a nie ilość, to podstawowy wniosek z badań. – Aktywność w postaci dyskusji czy prowadzenia bloga ma dla potenclanych pracodawców drugorzędne znaczenie, w biznesowych serwisach społecznościowych interesują ich przede wszystkim informacje zawarte w profilu użytkownika – mówi Marcin Zabielski, prezes zarządu Profeo Sp. z o.o.
Najważniejszym elementem profilu kandydata w serwisie społecznościowym, na który zwracają uwagę rekruterzy, jest informacja o doświadczeniu zawodowym. Każdy z badanych rekrutujących stwierdził, że sprawdza w pierwszej kolejności głównie tę część profilu, przy czym szczególną uwagę zwraca na ostatnie miejsce zatrudnienia.
Przepis na profil
Według badanych, w profesjonalnej wizytówce kandydata powinna znaleźć się: nazwa firmy (idealnie byłoby, gdyby znalazła się tam również informacja o wielkości firmy, tzn. liczba zatrudnionych), nazwa stanowiska, zakres obowiązków oraz czas zatrudnienia. Następnie rekruterzy sprawdzają dane dotyczące wykształcenia i znajomości języka obcego. Osoby biorące udział w badaniu podkreślały również, że w społecznościach szukają skutecznego kontaktu z kandydatem.
Badanie przyniosło również inne ciekawe wnioski. Jak się okazuje, informacje umieszczane obok nazwiska w profilu, jak np. „Szukam pracy” albo „Moją życiową pasją jest …” są nieistotne z punktu widzenia rekrutujących, często mylące, a także odbierane przez rekruterów jako nieprofesjonalne i psujące wizerunek kandydata. W tym miejscu badani widzieliby przede wszystkim informacje dotyczące ostatniego bądź aktualnego stanowiska.
Rekomendacje? Z dużą ostrożnością
Osoby odpowiedzialne za rekrutację nie przywiązują też wagi do rekomendacji publikowanych w serwisach społecznościowych, gdyż nie wierzą w ich szczerość. Interesujące jest jednak na to, że zwracają uwagę na to, przez kogo została taka rekomendacja wystawiona. Dla rekruterów nadal najbardziej wiarygodnym źródłem opinii o kandydacie jest wywiad telefoniczny, ewentualnie dokumenty papierowe.
Oprócz profesjonalnej wizytówki w sieci, osoby dbające o swój personal branding, powinny również pomyśleć o jej pozycjonowaniu. Jak wynika bowiem z rozmów z kluczowymi rekruterami, szukając kandydatów, bez względu na to, w którym z serwisów społecznościowych to robią, w następnym kroku korzystają z wyszukiwarki Google. Zazwyczaj sprawdzają 3 pierwsze pozycje w wynikach wyszukiwania.
Raczej być niż dyskutować
Co ciekawe, rekruterów nie interesuje za bardzo aktywność dyskusyjna kandydatów, z bardzo prozaicznego powodu – na ogół nie mają czasu, by śledzić to, co pisze kandydat. Jeśli biorą po uwagę to kryterium, to raczej sprawdzają, do jakich grup należy potencjalny pracownik, bez zagłębiania się w treść postów. Jeśli już czegoś szukają w dyskusjach kandydata, to informacji o obecnym lub byłym pracodawcy.
Rekruterów nie interesuje też prywatna aktywność kandydata, w takich serwisach, jak Facebook czy NK, ale niektórzy przyznali, że czasem zdarza im się sprawdzać umieszczone przez kandydata zdjęcia.
Również pisanie tematycznego bloga nie ma kluczowego znaczenia w procesie rekrutacji, ale z pewnością stanowi wartość dodaną i jest dodatkowym źródłem informacji o kandydacie. Na to czy ktoś i w jaki sposób prowadzi bloga zwraca się raczej uwagę, kiedy headhunterzy mają więcej czasu na rekrutację, a sam proces jest przynajmniej na drugim etapie.
Nowe Profeo.pl
Wnioski z badań, najnowsze trendy w rekrutacji, mediach społecznych i komunikacji z kandydatami, znalazły odzwierciedlenie w nowym Profeo.pl. Serwis należący do Grupy Pracuj, zmienił layout, logo, zlikwidował grupy dyskusyjne i rozwija funkcje rekrutacyjne serwisu. – Po konsultacjach więc, również z użytkownikami serwisu, postanowiliśmy zmienić Profeo w narzędzie wyszukiwania kandydatów i miejsce, w którym ludzie będą chcieli dzielić się swoimi zawodowymi osiągnięciami i umiejętnościami. Dla rekrutujących Profeo.pl stanie się natomiast wygodnym narzędziem wyszukiwania kandydatów – mówi Marcin Zabielski.
Dzięki nowemu Profeo, rekruterzy dostaną dostęp do bazy aktualnych profili kandydatów i łatwego w obsłudze narzędzia wyszukiwania potencjalnych pracowników. Zaawansowana wyszukiwarka pomoże im odszukać interesującą ich osobę, nie tylko według rodzaju doświadczenia, ale także według jej stażu pracy, zainteresowań zawodowych lub hobby. – Grupa Pracuj planuje udostępnić to narzędzie wszystkim swoim klientom, co wzmocni pozycję Profeo jako serwisu lubianego i odwiedzanego przez rekruterów – komentuje Marcin Zabielski.
Siłą Profeo jest baza użytkowników – profesjonalistów. Centralnym miejscem serwisu, który na początku lipca 2011 roku miał 330 tysięcy użytkowników jest obecnie Profil użytkownika, który stał się jednocześnie jego Wirtualną Wizytówką. W jednym miejscu użytkownik może umieścić wszystkie najistotniejsze informacje o swoim doświadczeniu i umiejętnościach, również w formie graficznego portfolio. Nowy widok Wizytówek był konsultowany z aktywnymi użytkownikami serwisu, i co ważne, budowany wspólnie z rekrutującymi.
O badaniu
Celem badania było przetestowanie makiet nowej wizytówki użytkownika oraz zebranie informacji od przedstawicieli dwóch grup użytkowników Profeo.pl. Pierwszą grupę stanowiły osoby rekrutujące, aktywnie korzystające z serwisów biznesowych w celu znalezienia najlepszych kandydatów (badanie zrealizowano w dniach 25-29.04.2011, na grupie 20 Klientów Grupy Pracuj, w formie pogłębionego wywiadu indywidualnego). Oprócz prezentacji makiet, byli oni pytani o to, jakie elementy serwisu są dla nich kluczowe i jakich informacji tam poszukują pod kątem procesów rekrutacyjnych.
Druga Grupa to użytkownicy Profeo.pl, zarówno aktywnie jak i biernie poszukujący pracy. Pytano ich, jakie elementy najbardziej ich przyciągają do serwisu (badanie zrealizowano w dniach 27-31.01.2011)



Brak komentarzy.